Jak widać na zdjęciu plac do
popisu mam duży.Chciałam przeorganizować część między chodnikiem a wjazdem ale
w tym roku niestety nie udało mi się.Muszę usunąć dwa cyprysy ponieważ przez
ostrą zimę przymarzły i brzydko zbrązowiały. Na ich miejsce posadzę lawendę
oraz płożące jałowce,będzie mniej do koszenia oraz tawułki cytrynowe i może
miniaturowe berberysy.Ziemia tam jest dość zbita ,gliniasta i w dodatku
wystawiona na słoneczko bo południowa to i rośliny muszą być
wytrzymałe.Przykryję włókniną,dzięki temu będzie trzymać wilgoć i wysypę ładnym
kamyczkiem .Część prac może uda mi się jeszcze w tym sezonie zrobić jak dopisze
pogoda,sie okaże.A teraz z innej beczki ,zrobiłam trochę kompotów ze śliwek oraz
pokusiłam się na zrobienie nutelli śliwkowej,wyszła super mniam ,jednym słowem
wyśmienita,polecam.Czeka mnie malowanko w kuchni nieco przyspieszone ,ponieważ
zamówiłam sobie witrynę drewnianą do części jadalnej ,postanowiłam zmienić
wystrój na sielski trochę angielski z motywem moich ukochanych róż.Już nie mogę
się doczekać,luuuuubię zmiany.Po niedzieli pewnie przyjdzie materiał na zasłonki
i inne pierdólki to będę bawić się w krawcową(od siedmiu bolesci ale
zawsze)zobaczymy co mi wyjdzie he he.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz