Kiedyś nastąpił początek....
Wpadłam dziś na genialny
pomysł...a mianowicie ,wstawię zdjęcia mojego ogrodu i co nieco o nim
opowiem.
Ogród powstał bo musiał z
racji posiadania działki na której to zbudowany został nasz dom.Działka duuuża
więc bez roślinności "jakiejś kolwiek"
byłoby nieco pustawo.Ja wywodzę
się z blokowej sfery więc wiedza w zakresie prac ogrodowych była mi całkiem
obca,można by śmiało powiedzieć ,że wręcz omijana szerokim łukiem. Gdy sadziłam
więc pierwsze rośliny ,znajomość tematu była zerowa i niestety pierwsze
nasadzenia były całkowicie przypadkowe. Po pewnym czasie połknęłam ogrodowego
bakcyla i po gruntownym przygotowaniu się teoretycznym przyszedł czas na
działanie bardziej zdecydowane i powstał sobie taki ogród...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz