sobota, 1 września 2012

Kiedyś nastąpił początek....




Wpadłam dziś na genialny pomysł...a mianowicie ,wstawię zdjęcia mojego ogrodu i co nieco o nim opowiem.

Ogród powstał bo musiał z racji posiadania działki na której to zbudowany został nasz dom.Działka duuuża więc bez roślinności "jakiejś kolwiek" sceptyk byłoby nieco pustawo.Ja wywodzę się z blokowej sfery więc wiedza w zakresie prac ogrodowych była mi całkiem obca,można by śmiało powiedzieć ,że wręcz omijana szerokim łukiem. Gdy sadziłam więc pierwsze rośliny ,znajomość tematu była zerowa i niestety pierwsze nasadzenia były całkowicie przypadkowe. Po pewnym czasie połknęłam ogrodowego bakcyla i po gruntownym przygotowaniu się teoretycznym przyszedł czas na działanie bardziej zdecydowane i powstał sobie taki ogród...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz