środa, 2 lipca 2014

Lipcowe migawki

Zapodałam sobie sama a jakże ,maraton ogrodowy pod tytułem "pewien skrawek źle się kosi więc trzeba go przeorganizować...w następnej notce pokaże com zdziałała.A tak poza tym lipiec się już rozpanoszył i w związku z tym nie ogarniam tego błyskawicznego upływu czasu.Jakiś mnie ogarnął niedoczas cokolwiek to znaczy.Porobiłam trochę nowych fotek i nawet wywlokłam komplet ogrodowy po czym musiałam go szybko schować bo chmursko nieciekawe się pojawiło,ech szkoda gadać..
Na pierwszym zdjęciu jest to odmiana żółta bzu czarnego.. wiem skomplikowane w dodatku z czerwonymi owocami







A to jest czarna odmiana bzu czarnego... normalną tez posiadam a jakże ,sam się zasiał

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz