Dziś pokażę inne moje kompozycje.tak było:
Moim zdaniem różnica zasadnicza .Rabatka jeszcze w remoncie,przygotowane są do dosadzenia żurawki i liliowce miniaturowe.Te drzewka to tamaryszki ,pięknie kwitną na różowo.Niestety nie wszystkie roślinki ,które chciałabym mieć urosną w moim ogrodzie ze względu jak już wspominałam posiadania dość ciężkiej ziemi. Wybieram więc egzemlarze dość odporne.
Odbiegając od tematu ogrodowego wspomnę,że ,iż ,natomiast witrynka już została przywieziona ,miała być pod koniec września a tu jaka niespodzianka:-)).W związku z tym po niedzieli trza wziąć się z kopyta i raz dwa uwinąć się z malowaniem oraz szyciem.Mam tylko nadzieję ,że materiał szybko przyjdzie bez opóźnień.Jako,że ja do niecierpliwych należę to już nie mogę się doczekać .Mżonka do pomocy muszę namówić bo choć on to taka złota rączka to nie zawsze skory do współpracy. Na marchewkę spróbuję bo kija to broń Boże ,wtedy to nawet końmi nie wyciągniesz.;-)) Dzięki temu,że dziś niedzielka, mogę nadgonić notki i poczytać moje ulubione blogi bo w przyszłym tygodniu nie będzie kiedy,chyba ,że wieczorkiem jak nie padnę.Apropo wieczorów,mżonek się śmieje ,że nasz pokój to istna kawiarenka internetowa.Każdy siedzi z laptopkiem popija kawkę przegryzając ciastem i tak przeważnie spędzamy wolny czas.O tv to już kompletnie zapomniałam,raz ,że nie ma czasu a jak jest to wole komputer ,dwa,że nie ma co oglądać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz